- Published on
Ilość i jakość, czyli jak Mario Kart World zachwyca soundtrackiem
- Authors

- Name
- Alina Rosa
Umarł król, niech żyje król. Po 12 latach panowania, 64 dodatkowych trasach (boże menu podstawi wygląda... pusto) i noszeniu na plecach dwóch konsol, Mario Kart 8 doczekał się następcy. I mogłabym się rozpisywać o movemencie, mechanikach i innych fajnych duperelach, ale. No ale, po 7? prawie 8? już miesiącach od premiery nie mogę zamknąć jadaczki tylko o muzyce.
Już nie tylko Jazz Fusion
Soundtrack "ósemki" jest jednym z moich ulubionych. Sam motyw w menu głównym jest nieopisanym doznaniem, szczególnie gdy słucha się go o 3 w nocy jedząc zimną pizzę. Trudno mi opisać gatunek muzyki ze ścigałki na Wii U. Po pierwsze nie wierzę w gatunki muzyczne. Gatunki nie istnieją. To spisek Spotify żebyście udostępniali Wrapped. Po drugie, ja wiem, Jazz Fusion? Big Band? Na YouTube znajdziecie świetne filmiki z sesji jak nagrywano soundtrack (ooo patrzcie tu). Są trąbki, są bassy, są klawisze, gra funky gitarrrra. No. I. Ten. Saksofon. Ta sex jest fajny, ale sax jest lepszy. Przesłuchując ścieżkę ze starego dobrego Mariana Gokarta Ósmego spodziewałam się, że kolejna odsłona, jeśli wyjdzie, na pewno pójdzie w inny kierunek muzyką. Nie spodziewałam się tylko, że tym kierunkiem będzie każdy.
Pierwszą nutą, którą usłyszycie odpalając Mario Kart World jest raspy dźwięk harmonijki brzmiący, jak w głowie wyobrażam sobie vibe Route 66 jeśli to ma jakikolwiek sens. I potem wbija na pełnej gitara elektryczna. Jest, jak to mówią młodzi, MOC. Ale pierwsze wrażenie, okazuje się niekoniecznie być, nie wiem, indykatywne (jeśli jest takie słowo) względem reszty gry. O ile funky seksofon (tak) towarzyszył w co drugim utworze poprzedniej odsłony, to soundtrack Worlda jest nie tyle co zróżnicowany, co cholernie dopasowany. To jest najlepsze określenie. Dopasowany do: trasy, miejsca, pory dnia. Poprzednie Karty musiały spełniać tylko to pierwsze, ale ktoś w Nintendo wjechał na ambicje i kazał (prawidłowo) stworzyć Forzę Horizon.
"Dopasowany" to dobre słowo
Ścieżki bowiem nie dzieliłabym an gatunki, ale swoiste dopasowania utworów. Mamy teraz utwory, które klasycznie grają podczas wyścigów na każdej z tras, jak i muzykę, która towarzyszy nam między nimi.
Nówka sztuka soundtrack folia nie śmigany
Każda trasa, czy nowa, cze retro, ma swój własny motyw. Co niby jest oczywiste, ale pisząc to zdanie dopiero zdałam sobie sprawę, że poza intrem, to World nie ma wspólnego motywu muzycznego jak 8.
Weźmy takie Whistlestop Summit. Trasa osadzona w kopalni pamiętającej nie Gierka ale Radę Regencyjną. Ścigamy się nie tylko z innymi zawodnikami, ale i z wielkim pociągiem wiozącym pasażerów i kopy węgla. A do tego towarzyszy nam muzyka, przy której najchętniej wysiadłabym z gokartu i zaczęła tańczyć obok irlandzki pub tap dance. Skoczne skrzypce, którym po chwili towarzyszy banjo nawet nie dopełniają, ale wręcz reprezentują vibe okolicy. Widziałam komentarz na YouTubie (nie patrzcie w komentarze na Youtubie), który opisał tą nutę "celtyckim Rasputinem". Szczerze? Trudno się nie zgodzić.
Kompletnie inną kompozycją będzie Koopa Troopa Beach (nie mylić z Koopa Beach), które bierze uroczy oryginał i zamienia go w set EDMowego artysty bujającego całą plażą. Lead który wchodzi cały na biało krzyczy "TO NIE JEST KOOPA TROOPA BEACH TWOJEGO DZIABKA" (tak). Najśmieszniejsze, że totalnie pasuje. Na plaży jest wielka impreza, Koopa Troopa zasuwa na DJce, Shy Guye zasuwają na jetski, a Pianty walą wiadro za krzakiem jak nikt nie patrzy. Jeszcze dodać do tego element, tak zwany, środowiskowy, diegetyczny nawet, czyli przejeżdżając przez metę mocniej wali bas bo jedziemy pod głośnikami. No chef's kiss.
Ale to nie wszystko. Wielkim ficzerem Worlda jest, no właśnie, World. Teraz możemy dojeżdżać do tras w ramach wyścigów. Żeby sountrack ładnie przechodził z jednego niepasującego do siebie utworu do drugiego Nintendo zastosowało rozwiązanie tak zwane sprytne. Każda trasa ma wariant swojego motywu w stylu, ja wiem, preludium. Gdy jesteśmy blisko wjazdu na trasę to słyszymy zapętlony kawałek, albo wycięty, albo przerobiony, zwiastujący rychłe ostatnie okrążenie. Posłuchajcie sami jak to brzmi na wjeździe do Wario Stadium czy Toad's Factory. Jakby demko faktycznego utworu. Świetnie nakreśla vibe i daje zastrzyk dopaminy, że trasa już tuż tuż.
Słyszałam, że lubisz muzykę z gier Mario, więc do twojej gry Mario wsadziliśmy utwory z gier Mario
A czym wypełnić pustkę między trasami w trybie freeroam? Albo podczas dojazdów? Może zapętlić motyw jednej z tras? Albo jakiś lo-fi Zelda BOTW ambiance? Nah. Rozwiązaniem jest KAŻDY UTWÓR Z KAŻDEJ GRY MARIO.
Ofc lekkie wyolbrzymienie, ale generalnie tak, jak sobie jeździcie po lasach, borach, plażach i szosach w tle towarzyszą wam utwory ze starych Mario Kartów, 3D Marianów, spin-offów i dziwnie uroczo nieoczywistych odniesień. I to nie tak, że Nintendo poszło na łatwiznę i zrobiło kopiuj-wklej ścieżek dźwiękowych. Nie nie nie. Cała muzyka jest w conajmniej nowym wykonaniu, wiele utworów jest w nowych aranżacjach, a te, które są w starych, to jest szansa, że nawet nie zwrócicie uwagi, bo to aranżacje z koncertów na żywo muzyki z Mario w Japonii granych kiedyśtam w 2016.
Moimi ulubieńcami są na przykład:
- Rosalina's Ice World, które z każdą grą w której się pojawia brzmi coraz lepiej
- Rosalina in the Observatory - tak, mam swoją ulubioną postać w kanonie Mariana, czemu pytacie?
- File Select z Super Mario 64 - wy słyszycie to? Pytam jak. Jak można przerobić FILE SELECT Z MARIO 64 na Lo-Fi "Beats to Relax, Study to"
Według Mario Wiki utworów jest w sumie 227 (szkoda, że nie 242). Zobaczcie sami tą przepotężną listę. Musieli ją podzielić seriami i dopiero osobnymi grami. Absolutna jednostka of a soundtrack.
Urocze jest też to, że opisane są gatunki, ale wiele z nich tak bardzo mówi o utworze czym jest, że już chyba wolę to co wypluwa Spotify Wrapped (a nienawidzę Spotify całym sercem). Czym do cholery jest "Happy Hardcore"? "Bebop"? Jak ten kowboj? Chwila serio Dragon Driftway to Italo Disco? Czy temu szalenie małemu zespołowi kompozytorów się nudziło po prostu? Nie no nie. Słuchając sobie podczas grania czuć ogrom pracy jaki wszedł w stworzenie tego, a co mi tam, DZIEŁA SZTUKI.
Kończąc wywód
Jeśli wierzyć napisom, a z japońskimi studiami, Nintendo szczególnie, różnie bywa, to nad muzyką pracowały 4 osoby. Atsuko Asahi jako Music Lead i Maasa Miyoshi, Takuhiro Honda i Yutaro Takakuwa jako "Music" w napisach po prostu. To jest prawie 60 utworów na głowę w jakości, której nie powstydziłoby by się samo SiIvagunner oddział w Ciechocinku. Z tej czwórki tylko Maasa Miyoshi nie pracowała wcześniej przy Mario Karcie 8, ale cholera w CV ma Super Smash Bros. Ultimate i Zeldę Breath of the Wild. Absolutny death squad muzyki. Jeśli ci ludzie nie będą pracować nad kolejnymi bangerami to znaczy, że japoński rząd wynajął ich do stworzenia najpotężniejszej na świecie broni akustycznej.
All in all, zakochałam się w soundtracku nowego Mario Karta. Ma bangery na dni, i cholera jeszcze mi się nie znudziło. Jeśli bym życzyła sobie DLC do Worlda, to nie tam trasy, czy postacie. Soundtrack. To jest to.
